Zaczynam. Napewno nie bedzie to nowy etap, ani zadna zmiana. Po prostu dusza sie buntuje i chce bym z niej cos wykrzesala. Natlok mysli..byc moze ciezko bedzie mnie zrozumiec, gdyz kloca sie we mnie dwa rozne swiaty.
Swiat F i swiat J. Nie lubie byc po srodku tych swiatow, i to nie z mojej wygody, lecz poprzez zagubienie. Tak..tak wlasnie sie teraz czuje.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz