Chcialabym moc opowiedziec komus obcemu moja wlasna historie.. Historie dziecinstwa, dorastania, buntu..czasu kiedy myslalam, ze stalam sie juz dojrzala, a tak naprawde sama siebie tylko do tego przekonywalam..bo dojrzewa sie cale zycie. Zreszta, nie wazny jest czas, etap rozwoju czlowieka, jak wlasnie samo tworzenie sie jego historii, wlasnego ja, wlasnej osobowosci.. Ja uksztaltowalam je dwie. Nie wiem jakim cudem udalo mi sie to zrobic i nie wiem, czy jest to zle czy dobre. Jedno jest pewne, sa to dwa rozne swiaty..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz